> From: "Slawomir Szczyrba"
> Jaroslaw Loretz wrote in message
> >> Prad elektryczny jest odporny na przeciazenia. Kamere mozna zalac
> >> zywica w jeden monolityczny blok. Predzej sie zerwie z mocowania,
> >> niz uszkodzi od przeciazenia.
> >No tak. Czyli mala usterka w srodku kamery, i leci do smieci, bo sie
> >do niej do srodka dostac nie mozna?
> Jakby Ci to... Wiec niezaleznie czy kamera bedzie zalana zywica
> czy nie, jakakolwiek jej awaria elektryczna powoduje, ze kamera laduje
> na smietniku. Bo nie masz odpowiedniego warsztatu do jej naprawy.
A ktos tu optowal za wozeniem ze soba tokarek, wyciagarek,
warsztatow, itd...
> >Tak, ale maja pewne skazy - na Ziemi zupelnie nieistotne, ale w
> >kosmosie mogace spowodowac fatalne skutki. Te uzywane w kosmosie robi
> >sie bodaj w specjalnych laboratoriach. Chodzi o idealna czystosc...
> >Natomiast to nie ja upieralem sie przy soczewce diamentowej. Mnie ona
> >ani ziebi, ani grzeje.
> Wszystko zalezy od zastosowania. Optyka kamery polaczonej z teleskopem
> to jedna sprawa, optyka kamery do obserwacji i kontroli dokowania statkow
> zaopatrzeniowych to druga.
Nie sadze, bys mial komplet do obserwacji teleskopowej, i drugi
komplet zwyklych kamer, do obserwacji przy bliskich dystansach.
> >Ale to znaczy tyle, ze jesli bedziesz mial na statku kamerki
> >penetrujace duze odleglosci, na nic ci sie one nie przydadza, jesli
> >bedziesz np. dokowal, i gdy interesujace cie obiekty beda w
> >odleglosci np. 15 metrow od burty?
> Oczywiscie ze nie. Nie widziales nigdy transmisji dokowania rakiety
> (lub wahadlowca) do Mira ? Jest specjalna kamera (zeby jedna) dajaca
> obraz dokujacego pojazdu i urzadzen celowniczych.
Wlasnie. Czyli tych kamer zaczyna sie robic mase... Znowu...
> >Mowiac 'anteny' mialem na mysli cokolwiek, co bedzie przesylalo i
> >zasilanie, i dane. Inna sprawa, ze przy kazdej takiej koncowce
> >bedziesz musial miec jakies urzadzonko, ktore bedzie ladnie kierowalo
> >takimi wiazkami. A w przypadku okretow wojskowych to zupelnie
> >chybiona metoda - bardzo prosto (cos rozpylone) przerwac emisje
> >danych, czy pradu.
> Naciagane. Hm, powiedzmy, ze dane i prad sa przesylane przez specjalne
> gniazda wyprowadzone w punktach naturalnych spoin kadluba. Lub sa
> zabudowane pod poszycie. W koncu to nie takie wazne.
Czli myslisz o czyms w rodzaju kontaktu pod kamera?
> >> W naprawde duzym statku. W dodatku, w kazdym pomieszczeniu powinna byc
> >> co najmniej jedna. Na kazdym skrzyzowaniu korytaza. Kazdy robot ma dwie.
> >> Sluzy, kanaly wentylacyjne, reaktor - oczywiscie, jak najbardziej.
> >> Troche sie tego uzbiera.
> >Dlaczego w kazdym pomieszczeniu przynajmniej jedna? I na skrzyzowaniu
> Zeby szybko mozna bylo zbadac sytuacje. Aha, pod pojeciem 'kazde
> pomieszczenie' rozumiem pomieszczenia 'pracownicze'. W swojej
> prywatnej kabinie, jesli bedzie kamera to tylko w panelu lacznosci.
> Zalaczana na wlasne zyczenie.
No dobrze - ja bym to jeszcze bardziej ograniczyl - pomieszczenie,
gdzie istnieje niebezpieczenstwo awarii brzemiennej w skutki.
> >(choc to bardziej uzasadnione). I po co robotowi az dwie? Z jedna tez
> >by sie obszedl.
> Ale nie doszedl. Pomiar odleglosci, te sprawy.
? A co? Z jedna sobie nie poradzi?
> >> Na zadupiu nie produkuje sie statkow kosmicznych :)
> >Ale sie lata i uzupelnia uszkodzenia. : )
> Kamery sie same nie psuja... zbyt czesto. ;)
Jednak na kilkadziesiat statkow tych kamerek bedzie sporo, jak sadze,
do wymiany.
> >> A malutki modul kamery, czarno-biala, wielkosci
paczki zapalek (jednej,
> >> malej) kosztuje u nas circa 250PLN. Duzo ?
> >Ta, ale nie musisz tego wynosic na orbite, czy wysylac gdzies daleko
> >w kosmos (przechowanie, przewoz, itd...)
> Rozmawiamy o Polskim Przemysle Kosmicznym AD1998, czy o poteznych
> statkach towarowych / pasazerskich, z kapsulami ratunkowymi itp ?
> Bo gwarantuje, ze przy takiej kapsule, ta kamerka to pylek.
Jasne, jednak kapsul nie wozisz w kosmos jako towaru, a kamery jak
najbardziej.
> >> Mozna przycumowac do jakiejs sluzy. Tak jak Progressy na Mirze.
> >Jak najbardziej, ale zawsze istnieje niebezpieczenstwo, ze np.
> >zniesie statek z kursu i otrze sie o ramie sluzy, czy wrecz o segment
> >kadluba stacji.
> Tak jak Progress na Mirze. :D
Wlasnie. QED. :
> >> Dlatego oprzyzadoanie powinno byc pod pancerzem. Przynajmniej w miare
> >> mozliwosci.
> >Tak... A szyny, robociki sprawdzajace szczelnosc kadluba, anteny,
> >kamery? Jak je wrzucisz pod pancerz?
> _W_ _miare_ _mozliwosci_.
No juz, nie denerwuj sie... Tylko na przyszlosc wypowiadaj sie
jasniej. ; P
Jale
##################################################################
W sumie lubie ludzi.
Cthulhu
lez...@polbox.com lez...@kki.net.pl